powrót

BATALION D’AMOUR - OWN WORDS

(Ania Zachar)

 

Przyznaję, że ciężko jest zagłębić się w swoje własne teksty i analizować muzykę, któr± w pewnym sensie tworzę. Jeżeli chodzi o stronę tekstow± Batalion d’Amour, to zarówno moje, jak i Piotra liryki s± bardzo osobiste, opowiadaj± bezpo¶rednio lub po¶rednio o naszym życiu, pewnych do¶wiadczeniach, przemy¶leniach… Dotycz± często naszych indywidualnych spostrzeżeń na pewne sprawy, z którymi nie każdy musi się zgodzić. Przyznaję, że szczególnie ciężko będzie mi wgłębić się w teksty Piotra, ale postaram się jak najlepiej wywi±zać się z postawionego mi zadania. Ogólnie cała płyta tekstowo jest bardzo monotematyczna - oparta na temacie iluzji - słowo “iluzja” moim zdaniem można odnie¶ć do wielu spraw… miło¶ci, szczę¶cia czy ogólnie - życia… Mam nadzieję, że wgłębiaj±c się w tre¶ć swoich tekstów nie zniechęcę Was do własnej ich interpretacji… Jeżeli chodzi o stronę instrumentaln± Batalion d’Amour, to muszę przyznać, że jestem najmniej zaangażowana w tworzenie muzyki, co prawda - wokal to też instrument, ale przecież linie wokalne powstaj± dopiero w końcowym stadium tworzenia utworu. Dlatego pozwoliłam sobie na kilka porównań naszych kompozycji do paru bardziej znanych zespołów - prekursorów gatunku…

Dobrze - czas przej¶ć do sedna sprawy…

“Dotyk Iluzji” - tytułowy utwór, jedna z naszych najnowszych kompozycji. Muzycznie to taki “pop gotycki” - bardzo lekki, przyjemny utwór, kojarz±cy się może troszeczkę z dokonaniami The Cure - szczególnie bior±c pod uwagi zwrotki. Jest to utwór, który został wybrany na singla promuj±cego płytę, jego wersja singlowa jest krótsza aż o dwie minuty - w studiu z bólem serca wycięli¶my solówkę gitary i czę¶ć refrenów. Tekst tego utworu opowiada o miło¶ci, która istnieje tylko w snach, niknie przy zderzeniu ze ¶wiatem rzeczywistym. Miło¶ci, która idealna jest tylko w tej chwili, gdy zamykasz oczy by zgubić się w tajemnej snów otchłani…

“Zapomnienie” - każdy z nas pragnie choć na chwilę powrócić do pewnych sytuacji. Zapomnieć o bólu, cierpieniu, cofn±ć czas… czasami te powroty sprawiaj±, że jeszcze bardziej zatracasz się w ¶wiecie złudzeń, bezsensownych wyobrażeń. W pewnej chwili gubisz się, nie odróżniasz ¶wiata realnego od ¶wiata złudzeń, nie odróżniasz dobra od zła - idealizujesz to, co nigdy nie zasługiwało na szacunek… O tym mówi tekst “Zapomnienia”. Muzycznie to bardzo długi utwór, z ciekawym intrem klawisza i doskonał± solówk± gitarow±. Ma w sobie sporo energii, dlatego z reguły rozpoczynamy nim koncerty.

“Chromonikielina” - przyznacie, że jest to do¶ć oryginalny tytuł… Jego autorem jest nasz perkusista, który kiedy¶ pisał pracę na temat różnych dziwnych zwi±zków chemicznych… Jednak tytuł nie ma żadnego odniesienia do tekstu tego utworu. Autorem tekstu jest Piotr, opowiada on o sytuacji, kiedy człowiek zmuszony jest ukryć swoje prawdziwe uczucia, udawać, że wszystko jest w porz±dku, “udawać ¶miech i ukryć łzy”. W jego tre¶ci jest zagubienie i niepewno¶ć - uczucia, które s± tak bliskie każdemu z nas - gdy tak trudno podj±ć ważn± życiow± decyzję… Muzycznie to bardziej hard-rockowy niż gotycki utwór, zaczynaj±cy się ciekawym wej¶ciem perkusji i gitar± w tradycyjnym heavy-metalowym stylu. Wokalna przewaga Piotra, ja udzielam się tylko w refrenach. Kurcze… trudno mi pisać na temat tego utworu… jest taki “najmniej mój” na płycie.

“Epitafium” - najbardziej zakręcona kompozycja na płycie - zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym. Wydaje mi się, że jest do¶ć ciekawie zaaranżowany pod względem wokalnym - ¶piewam tak± dziwn±, ciepł±, delikatn± barw± głosu. Robert /gitarzysta/ powiedział kiedy¶, że mój wokal kojarzy mu się w tym utworze z Sinead O’Connor. Mnie najbardziej podoba się to wokalne wej¶cie w stylu gospel /¶miech/. “Epitafium” to utwór do¶ć psychodeliczny, z wej¶ciem gitar w stylu Type O’Negative, z ciekawym rozwi±zaniem rytmicznym zwrotek i klasyczn±, gotycko-rockow± końcówk±. Jeżeli chodzi o tekst, to pocz±tkowo utwór ¶piewany był tylko po angielsku. Przyznaję, że miałam problemy z napisaniem polskiego tekstu do tej kompozycji - powstał on zaledwie na tydzień przed wej¶ciem do studia. “Czas jest niewol±, nadziej± obojętno¶ć” - odnosi się to do moich osobistych przeżyć, kiedy z niepotrzebn± nadziej± czekałam na to, co nigdy nie powinno się zdarzyć… Czas jednak, jak mówi±, leczy rany, przynosi zapomnienie, ulgę, w końcu - obojętno¶ć na pewne sprawy i sytuacje. Wiem, że to brzmi nieco enigmatycznie, ale nie mogę aż tak do końca psychicznie się obnażyć… Tekst, mimo iż nie jest zbyt obszerny, należy do najbardziej osobistych na płycie…

“Szukaj±c…” - kolejny tekst Piotra. Człowiek przez całe swe życie - ¶wiadomie lub pod¶wiadomie poszukuje Miło¶ci, czasami wydaje mu się, że j± znalazł, lecz okazuje się to kolejn± pomyłk±… Czasami natomiast znajduje j±, ale los nie pozwala by się w niej spełnił… Wydaje mi się, że ten tekst tak bardzo wyra¶nie o tym mówi, że nie ma potrzeby aby jeszcze bardziej się wgłębiać w te słowa. Dla mnie osobi¶cie to jeden z największych dołów na płycie… Muzycznie to taka gotycka ballada, z ciężk± gitar±, melodyjnymi klawiszami i duchem Sisters Of Mercy, jak to kto¶ ostatnio okre¶lił…

“Personal Jesus” - jedyny cover na płycie. Utwór, który od dwóch lat doskonale sprawdzał się na koncertach, tym razem w wersji studyjnej… Jest bardziej rockowy od oryginału, my¶lę, iż wyposażyli¶my tę kompozycję w do¶ć ciekawe brzmienie. Przewaga mojego wokalu i doskonałe chórki - naszego perkusisty, który jest największym fanem DM /przynajmniej w Batalion d’Amour/ i Piotra. O tek¶cie oczywi¶cie nie czuję się upoważniona opowiadać… Osobi¶cie bardzo kocham cał± twórczo¶ć Depeche Mode i przyznaję, iż bardzo upierałam się aby wł±czyć ten utwór na “Dotyk Iluzji”.

“Gdy Miło¶ć Umiera” - już chyba sam tytuł wszystko Wam tłumaczy… Tekst opowiada o sytuacji, kiedy brakuje odwagi, by dalej walczyć, brakuje nadziei, motywacji, by jeszcze dłużej czekać… Gdy wszystko traci sens, a “każda godzina zw±tpienia godzin±”. Słowa rani± zamiast dodawać siły… Gdy umiera miło¶ć nie można jej ocalić. Nie można na siłę odbudować uczucia.

Pod względem muzycznym utwór nawi±zuje do dokonań Sisters Of Mercy, szczególnie z płyty “Vision Thing” /mam nadzieję, że chłopaki nie zabij± mnie za to porównanie… cóż- nie jestem kompozytork±, więc mogę być przynajmniej w niewielkim stopniu obiektywna oceniaj±c tę muzykę/.

“Nie widzieć krwi” - jedyna ze starszych kompozycji na “Dotyku Iluzji”. Bardzo dynamiczny, gotycki utwór z duetem wokalnym. Ciężkie, niemal metalowe gitary, schowane klawisze /z wyj±tkiem pewnej melodyjnej wstawki/, bardzo dynamiczna perkusja. Miałam okazję słyszeć ten utwór jeszcze zanim trafiłam do Batalionu i jest to jedna z moich ulubionych starszych kompozycji zespołu. Tekstowo to taki protest-song /Uwaga!!!Ani słowa o iluzji…/, opowiada o powszechnej znieczulicy, o obojętno¶ci na przemoc, wojny, o braku poszanowania dla jednostki ludzkiej, manipulacji społeczeństwem. O tym, jak pełne skrajno¶ci jest życie ludzkie - “uczymy się kochać nienawidz±c jednocze¶nie”. Jeden z najlepszych tekstów Piotra - moim zdaniem…

“Znowu w noc” - i znowu powracamy do tematu “miło¶ć jest iluzj±”… Już tak wiele napisałam na ten temat, że wydaje mi się, iż nie jest potrzebna dogłębna analiza tego tekstu. “Gdy kto¶ powiedział “kocham” i zostawił jedynie… zapach włosów w po¶cieli…”. Tak mało słów, a tak wiele tre¶ci… prawda? W ogóle wydaje mi się, że piszemy z Piotrem w bardzo podobny sposób, mamy bardzo podobne zdanie na temat paru kwestii… Jeżeli chodzi o muzyczn± stronę utworu, to jest on bardzo zróżnicowany pod względem brzmieniowym i aranżacyjnym. Pocz±tek klawiszowo-gitarowy, bardzo delikatny, potem mocne refreny i dynamiczna, instrumentalna końcówka - taka do trzepania główkami na koncertach.

“Prywatne Piekło” - gdy umiera miło¶ć, wówczas z reguły zaczyna rodzić się nienawi¶ć… Tworzysz dla dotychczas ukochanej osoby prywatne piekło, które objawia się chłodem spojrzeń, bezwładem r±k i cisz± słów niewypowiedzianych… Nie¶wiadomie lub ¶wiadomie ranisz, tak by ulżyć sobie - to skrajnie egoistyczne, ale tak z reguły jest… Los ma niekiedy bardzo niezdrowe poczucie humoru…

Muzycznie …Prywatne Piekło” to poł±czenie prog-rocka /echa “Porcupine Tree”/ z gotykiem i hardrockowymi refrenami. Poza tym - “krótko i na temat”, bo utwór trwa jedynie nieco ponad trzy minuty…

“W połowie drogi Donik±d” - najpiękniejszy, najbardziej gotycki, najsmutniejszy i… najmłodszy utwór Batalionu. Powstał zaledwie na dwa tygodnie przed wej¶ciem do studia. Jednogło¶nie stwierdzili¶my, że jest to najlepszy utwór w naszej historii. Bardzo długa /ponad 8 minut/ kompozycja, która trzyma w napięciu od pocz±tku do końca. Potężny dół… Metalowe gitary przeplataj± się z przygnębiaj±cym brzmieniem klawiszy, wokalny dialog, dynamiczna końcówka z ¶liczn± solówk± Roberta… Aranżacja utworu kojarzy się podobno z Theatre Of Tragedy. Jeden z naszych najlepszych /i ostatnich/ wspólnych tekstów. Piotr zrezygnował ze współpracy z Batalionem d’Amour, uważam, że ten tekst to takie w pewnym sensie jego pożegnanie z zespołem… W ogóle jest to nasz najbardziej osobisty, najbardziej głęboki i najbardziej dołuj±cy tekst na płycie. Opowiada o braku chęci do życia, rezygnacji z uczuć, braku motywacji do walki z przeciwno¶ciami losu… Pozostawia jednak cień nadziei, że i tak pewnego dnia spotkamy się “w połowie drogi donik±d”…

“Blood’s On Our Hands” - bonus, który znajduje się tylko na CD. Angielska wersja “Nie Widzieć Krwi” z go¶cinnym udziałem Piotra z Tower, który udziela się wokalnie w refrenach ze swoim potężnym growlingiem. Piotr pomagał nam również przy produkcji płyty. Wyszedł z tego do¶ć ciekawy efekt - muzyka Batalion d’Amour i pewien element Tower… Zreszt± - posłuchajcie…

Ania Zachar

deszczownie,armatki śnieżne, deszczownia,nawadnianie sprężarki,kompresory,sprężarka,osuszacze koagulanty,oczyszczalnie ścieków,polielektrolity deszczownie,armatki śnieżne, deszczownia,nawadnianie sprężarki,kompresory,sprężarka,osuszacze koagulanty,oczyszczalnie ścieków,polielektrolity